Celebration

Share

Przez te kilka dni uczestniczyliśmy w przygotowaniach do uroczystości pasowania na wojowników siedmiu chłopców. Na uroczystość przybyło około 300 osób.  Wspólnie (mam na myśli tylko mężczyzn, ponieważ kobiety nie mogą brać udziału w takich pracach) budowaliśmy kuchnię, która miała być gotowa na wydanie posiłku dla gości.

W tym celu musieliśmy wykarczować krzewy, a później wykopać rynny o szerokości 20 cm w kształcie litery T, gdzie na połączeniu dwóch linii Masajowie rozpalali ogień i stawiali tam ogromny gar, w którym była gotowana polenta. Na drugim takim stanowisku było przyrządzane mięso z krów i  kóz, które były tam wcześniej zabijane. Przy tych wszystkich obrządkach oczywiście też byłem i pomagałem w rozbiórce zwierząt.

Wieczorem, po zmroku zaczynały się tańce i zabawa i trwały one do białego rana. Drugiego dnia tuż przed wschodem słońca nastąpiła  kulminacyjna chwila –  obrzezanie przyszłych wojowników. O świcie przyjeżdża człowiek, który specjalizuje się w obrzezaniu – nie jest to lekarz. Przyszli wojownicy są poddawani obrzezaniu bez środków znieczulających. Muszą się dzielnie trzymać bo grymas bólu na ich twarzach jest niedopuszczalny. Wojownik musi być dzielny i nie przystoi mu pokazać bólu (to dyshonor)  Pozostali mężczyźni mogą być obserwatorami tego zdarzenia -notabene byłem przy tym. Od samego patrzenia wszystko boli. Po obrzezaniu chłopcy zamykani są w chacie i spędzają tam czas do następnego dnia.

W tym czasie od  rana wszyscy goście  zaczynają biesiadować. Ucztują w cieniu drzew do późnych popołudniowych godzin, a kiedy zapadnie zmrok rozpoczyna się zabawa, której towarzyszy śpiewanie i taniec.

Do oświetlenia placu zabaw były używane głównie telefony, jeśli chodzi o alkohol to raczej impreza dla abstynentów.

Trzeciego dnia gdy zapadnie zmrok nasi świeżo pasowani wojownicy wychodzą na obchód. Jest to związanie z kilkoma kolejnymi obrządkami, których już opisywać nie będę.

Mają pomalowane twarze w barwach czarno-białych, ubrani są w czarne okrycia, specjalnie zrobione buty ze skóry, do głowy mają przyczepione  pióra strusia. W ich rękach znajduje się  łuk z trzema strzałami. Idą oni do buszu aby uczestniczyć w kolejnych etapach kultywowanej tradycji. Tak czynią przez dwa następne dni.

Robert

Podobne Wpisy

  • African Culture Days

    📢 Attention, attention! Join us in celebrating African culture on September 8, 2024! We invite you to an unforgettable day full of live concerts and interactive workshops! People in Tune and many others will bring the rhythm, color, and spirit of Africa straight to you!

  • Mission Trip – January 2024

    We started the new year just as planned — on January 2nd, we traveled to Tanzania to coordinate the drilling of wells in two villages. In...